Skąd wziąć pomysł na własny kanał na Youtube?

Youtube to coś pięknego. Robisz filmik, wrzucasz go do sieci i od teraz jest on dostępny dla milionów ludzi na całym świecie. Jeśli Twoje filmy zyskają popularność zaczynasz nie tylko dzielić się swoją treścią, ale też zarabiać pieniądze. Wtedy wrzucasz więcej filmów i zarabiasz jeszcze więcej pieniędzy. Potem rzucasz swoją robotę na etacie (jakakolwiek dobra by nie była) i nagrywasz jeszcze więcej filmów. Tak? No tak. Wszystko ok. Ale jak zacząć? Jak wykonać ten pierwszy krok na Youtube?

Widzowie mojego kanału często pytają mnie skąd wziąć pomysł, który przyniesie choćby te kilkaset złotych przychodu. Skąd wziąć pomysł, który umożliwi rzucenie pracy w korpo dla Youtube? Tego nie jestem w stanie Ci powiedzieć. Ale mogę Ci opowiedzieć, skąd wzięły się pomysły na moje kanały.

Zainteresowany? To zarezerwuj sobie 10 minut czasu, bo opowiem Ci historie moich 4 ulubionych kanałów.

Lulanko – czyli szum pieniędzy 💰💰💰

Do tego, aby zacząć działać na Youtube, zainspirował mnie Sylwester Wardęga. Byłem zaciekawiony tym, ile faktycznie da się zarabiać na Youtube. A że Youtube spełniał moje kryteria biznesu, który pozwala zarabiać Ci przez wiele miesięcy, a nawet lat, na raz wyprodukowanej treści uznałem, że warto spróbować. Rozumiałem, że Youtube może być świetną opcją na dochód pasywny, a w koncepcji pasywnego zarabiania byłem zakochany już od czasu studiów. Własny kanał to mogło być to, czego szukałem.

Zanim założyłem Lulanko dużo zastanawiałem się, co mogę robić na Youtube. Ciągle szukałem pomysłu. Być może tak jak Ty teraz? Lulanko to mój pierwszy kanał jaki założyłem. Było to w 2014 roku. Może miałem tutaj sporo szczęścia, bo akurat mój pierwszy pomysł wypalił, ale szukałem go przez kilka dobrych miesięcy. Wertowałem różne strony internetowe, chodziłem po kanałach innych twórców, sprawdzałem ich statystyki, przyglądałem się ich pomysłom. Czytałem o zarobkach na Youtube i o topowej sławy Youtuberach. W każdym bądź razie moja głowa cały czas krążyła wokół tematu, a ja byłem gotowy, aby ruszyć z kanałem. Choćby zaraz. Potrzebowałem jednak tego jednego, dobrego pomysłu, na którym mógłbym skupić swoje wysiłki.

W tym czasie modne były pranki, ale ten temat mnie nie urzekł.

Po pierwsze, nie chciałem biegać po mieście i robić ludziom psikusów.

Po drugie, nie chciałem pokazywać na Youtubie swojej twarzy.

Po trzecie, nie chciałem biegać po mieście i robić ludziom psikusów pokazując przy tym swoją twarz.

Myślałem nad jakimś innym pomysłem, ale nic nie przychodziło mi do głowy.

Pewnego dnia wyjechałem z dziewczyną do znajomych, którym właśnie urodziło się dziecko. Była to dla mnie sytuacja bardzo abstrakcyjna. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z małym dzieckiem. Z rozmowy z nowymi rodzicami czerpałem dużo radości, ciesząc się, że ich nowe problemy nie są moimi 🙂

W końcu zeszliśmy na temat snu.

– A co robicie, gdy mała płacze w nocy? – zapytałem znajomego, udając że temat naprawdę mnie interesuje.

– Jeśli to nie głód, to puszczamy jej wtedy szum suszarki z Youtube.

Zauważył, że krzywo na niego popatrzyłem, więc pośpieszył z wyjaśnieniem.

– Są takie filmiki z szumami suszarki lub odkurzacza – uśmiechnął się – mała momentalnie przy nich zasypia. To się nazywa biały szum.

I właśnie w tym momencie dostałem olśnienia. Świat zatrzymał się na chwilę, deszcz przestał padać, a w uszach usłyszałem Chariots of Fire. Poczułem się jak Newton, któremu na głowę właśnie spadło jabłko. Miałem wrażenie, że widzę przyszłość. Siedzę przy komputerze i uploaduje filmy z szumami, które kosztują mnie zero złotych. Oglądają je miliony ludzi i przynoszą mi setki tysięcy złotych dochodów. Pomyślałem „mam to”.

To jest ten pomysł! To jest to, czego szukałem! I tak trafiłem na pomysł na mój pierwszy kanał.

Obecnie, po 6 latach funkcjonowania Lulanko ma prawie 200 milionów wyświetleń, 450 tysięcy subskrybentów i wygenerował już grubo ponad milion złotych przychodów z reklam.

LINK DO KANAŁU LULANKO

Language Freak – czyli za potrzebą na kanał 🚽

Co środę staram się wychodzić z żoną na „randkę”. Swego czasu naszym dość częstym miejscem docelowym była restauracja Jeff’s w Galerii Kazimierz. Dobry „stejk”, zimne piwo – brzmi jak dobra odskocznia od pracy i codziennych obowiązków, prawda? Zwykle unikam alkoholu ale są dni kiedy ciężko sobie go odmówić. Tego dnia wypiłem dwa piwa i jak to po piwie pojawiła się dość nagła i pilna potrzeba „odcedzenia kartofelków”. Przeprosiłem moją randkę i udałem się czym prędzej na górę do toalety. Gdy przeżywałem niemałą ulgę związaną ze stopniowym opróżnianiem pęcherza nagle doszło do mnie, co „leci” z głośników.

– Jak się masz?

– How are you?

– Jak masz na imię?

– What is your name?

Była to nauka języka angielskiego. W tym jakże urokliwym i czarującym miejscu, w którym obecnie przebywałem, stojąc przy pisuarze, mogłem uczyć się języka. Niesamowite. I tak w akompaniamencie chlapiącego moczu i jęków typa walczącego z zatwardzeniem w kabinie obok, wpadłem na genialny pomysł (zawsze uważam swoje pomysły za genialne) na nowy kanał.

W przeciwieństwie do pierwowzoru, nie miała to być „toaletowa” nauka języków, ale nauka pasywna. Skoro języków można uczyć się dosłownie wszędzie (i w każdej pozycji, i na stojąco i na siedząco), to dlaczego nie uczyć się ich podczas snu, jazdy samochodem, czy wykonywania innych nużących czynności dnia codziennego? Nauka oparta na powtarzaniu oraz podświadomym wbijaniu do głowy całych zwrotów. Skuteczne, piękne i zyskowne 🙂 Jednak z uwagi na brak czasu oraz deficyt ludzi w tamtym okresie, z kanałem ruszyłem dopiero niedawno.

LINK DO KANAŁU LANGUAGE FREAK

Bedroom Music – czyli intymny eksperyment 👄

Bedroom Music to kanał z muzyką do zbliżeń intymnych. Pomysł na ten kanał dała mi koleżanka z pracy, zajmująca się w naszej spółce Youtubem (o czym one w ogóle myślą w pracy?). Prawdę mówiąc z początku byłem mu przeciwny. Pomyślałem jednak, że zgodzę się na założenie tego kanału. „Niech dziewczyny sobie go rozwijają” – pomyślałem i machnąłem ręką. I była to bardzo dobra decyzja. Pomimo moich obaw tylko nieliczne filmy mają ograniczone zarabianie i „są nieodpowiednie dla większości reklamodawców”.

Kanał w pierwszych miesiącach funkcjonowania pozyskał ponad 2 tysiące subskrybujących. Zaczął zarabiać już po 7 miesiącach, utrzymuje bardzo dobry wskaźnik CPM na poziomie 2,65 oraz pozwolił zajść w ciążę co najmniej jednej parze 😉

LINK DO KANAŁU BEDROOM MUSIC

Golden Sunset Music – czyli wyluzuj, nie musisz być we wszystkim pionierem 💆‍♀️💆‍♂️

Pomysł na kanał z muzyką relaksacyjną i muzykoterapią zrodził się, gdy podglądałem konkurencję. Do stworzenia kanału z własną muzyką zainspirował mnie kanał Yellow Brick Cinema. Kanał ten obserwowałem od dłuższego czasu i rósł jak na drożdżach. Pomyślałem „może ich nie prześcignę, ale będę robił podobne treści i też wyjdę z tego na swoje”. Nie umiałem grać na żadnym instrumencie, ale dzięki współpracy z wieloma muzykami nad kanałem PIESIO.TV (kanał z piosenkami dla dzieci) miałem już nawiązane kontakty, które mogłem wykorzystać do tworzenia Goldena.

Dzisiaj Golden ma już 11,5 tysiąca subskrybentów, 3,6 miliona wyświetleń i ponad 2,5 tysiąca złotych miesięcznych przychodów.

LINK DO KANAŁU GOLDEN SUNSET

Więc skąd wziąć TEN pomysł na Youtuba? 🤔

Jak widzicie pomysł na kanał może przyjść wszędzie. U znajomych, w toalecie w restauracji, czy buszując po sieci. Taki pomysł przeważnie trafia Cię jak grom z jasnego nieba. Przychodzi znienacka. Dopada Cię bez uprzedzenia w najmniej oczekiwanym momencie. Niczym jabłko spadające na głowę Isaaka Newtona. Niczym woda wylewająca się z wanny Archimedesa. Jednak aby ten pomysł Cię w końcu dopadł, abyś mógł doświadczyć tego objawienia, musisz mieć otwarty umysł. Musisz świadomie myśleć o Youtube i skreślić w głowie 100 wcześniejszych pomysłów, na które wpadł Twój świadomy umysł.

Doświadczenie nauczyło mnie, że ten wyjątkowy pomysł którego tak szukasz podsunie Ci Twoja podświadomość, gdy tylko pozwolisz jej działać i zajmiesz się czymś innym. Tak to wielokrotnie bywało u mnie. Ale co tam ja, powołam się na autorytet 🙂

Legendarny człowiek marketingu i reklamy, David Ogilvy mawiał:

„Napełnij swój umysł informacjami, a potem wyłącz racjonalne myślenie. Możesz sobie w tym pomóc idąc na długi spacer, biorąc gorącą kąpiel lub wypijając dwa kieliszki Bordeaux. Jeśli zadziała linia telefoniczna łącząca Twój umysł z podświadomością, znienacka pojawi się wspaniały pomysł.”

Życzę Wam powodzenia i smacznego Bordeaux 🥃

Leave a Comment